Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wywiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wywiad. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 listopada 2020

#6 Wywiad: Młodzi i agresywni - Antiflesh!

Młody, wrocławski zespół, który dumnie kroczy i przeciera szlaki metalowej sceny. Krótko i treściwie o muzyce, polityce i aktualnie sytuacji w branży muzycznej. Przed wami Antiflesh.                 Zapraszam!


Siemka! Dzięki za przyjęcie zaproszeniem. Tak więc lecimy z pytaniami.

  • Kilka ładnych miesięcy już minęło od premiery waszego debiutanckiego krążka Ashes, jak zbiegiem czasu patrzycie na niego? W stu procentach jesteście z niego zadowoleni jako zespół?

Jeszcze za wcześnie, aby mówić o tym czy jesteśmy w 100% zadowoleni, ale jak dotychczas nie możemy narzekać. Efekt zamierzony osiągnęliśmy jest szybko i zróżnicowanie, płyta nie nudzi, a wolniejsze elementy dodają klimatu więc można uznać, że jest dobrze.

  • Wiem, że mieliście nieprzyjemne sytuacje z polskimi wytwórniami przy poprzednich wydawnictwach, stąd pomysł na kolumbijskiego wydawcę Tribulacion Productions? 

Postawiliśmy tym razem na współpracę z wytwórnią z Kolumbii z prostych przyczyn, ludzie z ameryki południowej to fanatycy takiej muzyki i jak coś robią to robią to całym sobą. Druga sprawa to kontakt, jest na prawdę szybko sprawnie i bez problemów.

  • Jak wygląda promocja w dzisiejszych czasach jeśli chodzi o młode kapele metalowe? Czy przyznasz rację, że bez odpowiednich znajomości promocja jest znikoma, kończy się na fanowskich blogach, a portale muzyczne wyłącznie wyłapują to co osiągnie większą ilość wyświetleń?

Aktualnie reklamy w social media robią bardzo dużą robotę, niestety ale to ma duże minusy, bo dzięki temu zyskują kapele, które tak na prawdę nic nie zagrały, nie osiągnęły ale ładują dużą kasę w promocje. Kiedyś sytuacja przedstawiała się inaczej, ludzie chodzili na koncerty nawet nieznanych kapel, bo zawsze to było coś. Aktualnie jak już gdzieś idą to tam gdzie kapela jest rozreklamowana przez FB i inne portale. Co do drugiej części pytania zgadzam się w 100% reklama leży względem młodych kapel, które nie mają znajomości.

  • Jesteście w trakcie pracy nad wspólnym splitem z zespołem Morte, początkowo miały znajdować się tam dwa utwory od was, następnie zmieniliście koncepcje na większą ilość numerów. Jak ostatecznie będzie wyglądać ten materiał i kiedy ujrzy światło dzienne?

Na początku zamysł był że na "Devil's Union" znajdą się 2 nasze utwory i 3 numery od Morte jednak sytuacja się zmieniła i Morte postanowiło także dać 2 utwory.  Podejrzewamy, że split i tak mimo 4 kawałków będzie trwał ok. 23 minut i będzie intensywny .

  • Zostańmy przy wyżej wspomnianym splicie. Wydaliście singiel Pieśń o Szubienicy, który jest dostępny na YouTube. Wiem, z naszych prywatnych rozmów, że jesteście w trakcie nagrywania "lepszej wersji" nie byliście zadowoleni z efektu finalnego, czy to inny powód?

Co do Szubienicy efekt nam się podobał, ale postanowiliśmy, że zrobimy to lepiej na split i się to udało.  Do tego doszedł fakt, że nasz basista założył własne studio nagrań "Shaman's Records" więc mieliśmy też dostęp do nieograniczonego czasu i lepszego sprzętu. Przy okazji efekt jego prac można posłuchać np. na demówce Necrosys - Necrosys czy pełniaku Odium Humani Generis - Przeddzień.

  • Jesteś jednym z organizatorów Siekiera Fest we Wrocławiu, jak wiemy z przyczyn nam bardzo znanych niestety tegoroczna edycja nie odbyła się.  Czy szykujecie coś na przyszyły rok? Dużo było problemów spowodowanych przez odwołanie wydarzenia?

Niestety sytuacja pandemiczna zmusiła nas do odwołania festiwalu w tym roku i przeniesienia wszystkich kapel, na szczęście nikt nie marudził i wszyscy się zgodzili, rozumieli sytuację i dzięki wielkie im za to! Przeniesienie festiwalu odbyło się bez większych przeszkód. Co do następnego roku to przenieśliśmy cały skład, więc jak na razie nic się nie zmieniło. Na 2022 szykujemy coś specjalnego line-up praktycznie już zamknięty i będzie sporo kapel z za granicy.

  • Polska jak i większość krajów jest delikatnie mówiąc "w czarnej dupie" jeśli chodzi o branże muzyczną jako osoba siedząca w temacie, jak sądzisz czy rynek podniesie się z kolan i ewentualnie kiedy to nastąpi?

Rynek na pewno się zmieni po całej pandemii, np. teraz już jest bardzo dużo koncertów online. Martwię się tylko o to aby nie zostało tak już i aby ludzie nie odzwyczaili się od chodzenia na koncerty i wspierania muzyków, klubów, nagłośnieniowców, oświetleniowców etc.

  • Teraz bardziej z humorem, dostaliście jakieś wsparcie finansowe z Funduszu Wsparcia Kultury? :D 

Jebać PIS i całe ich socjalistyczne dofinansowania do wszystkiego, rozjebali cały budżet jaki był w Polsce i z ludzi, którzy ciężko pracują ściągają podatki i oddają je na takie miernoty jak Weekend czy gówno full, rozumiem wspierać kulturę typu teatry opery etc. ale kurwa disco gówno cwelolo to przesada...

  • Macie już pomysły na kolejny pełny album, czy nie wybiegacie tak daleko w przyszłość ?

Pomysł mamy, ćwiczymy kawałki, myślimy cały czas nad kompozycjami, zmieniamy modyfikujemy je etc. ten proces cały czas trwa. W tworzeniu nie jestem też sam w końcu jest nas 3-jka aktualnie,  każdy wnosi coś od siebie przynosi całe kawałki, które później modyfikujemy i lepimy w ostateczna bryłę.

  • Sprawdzasz polską scenę? Coś szczególnego zwróciło twoją uwagę w tym roku, czy raczej nie jesteś bieżącym słuchaczem?

Powiem szczerze, że rzadko siedzę w BM teraz, przeważnie jakiś ambient lub inna muzyka, aby odpocząć od wszystkiego, chociaż z polskiej sceny wymienił bym Brzask - Brzask, Odraza -Rzeczom, czy zeszłoroczne Blaze of Perdition, które weszło niesamowicie. 

  • Czego nie tolerujesz w kulturze black metalowej? 

Za dużo by wymieniać, ale arogancja i debilizm często przewodniczą tej działce.

Dotrwaliśmy do końca, jeszcze raz dzięki!

Dzięki wielkie za krótki wywiad i za zainteresowanie naszą muzyką!


Pokurwiony kebabowy bożek

Antiflesh na facebooku.

sobota, 17 października 2020

#5 Wywiad: Bluźniercy black metalu - Hell's Coronation!

W kolejnej odsłonie wywiadów, goszczę bluźnierczą ekipę przedzierającą trupy polskiej sceny black metalowej. Hordę bezkompromisową, miażdżącą swoim ciężarem, a zarazem nie oglądającą się za siebie. 
Padajcie na kolana, przed wami Hell's Coronation!

  • Hail! Może na wstępie porozmawiajmy o waszym pierwszym długograju. Niebawem mija pierwsza rocznica wydania "Ritual Chalice of Hateful Blood" jak z biegiem czasu patrzycie na niego i dlaczego, aż tyle musieliśmy czekać na studyjny album ?

HS! Generalnie nie oglądamy się za siebie i nie rozważamy co by było gdyby…? Album ma taki kształt jaki chcieliśmy żeby miał, są na nim zawarte emocje tamtego czasu, więc traktujemy go jako zakończony rytuał i skupiamy się na bieżących przedsięwzięciach. A czy długo musieliście jako odbiorcy czekać na niego? Nie sądzę, poprzedziły go dwie epki i split wydawane regularnie, bez dłuższych przerw, także nie jest to czasowa przepaść. Album wykluł się w otchłani mroku naturalnie bez żadnej spiny, w momencie który uważaliśmy za odpowiedni.

  • Skąd pomysł na założenie Hell's Coronation? Od samego początku był traktowany jako priorytet czy ryzykujemy i nie patrzymy na opinie słuchaczy ?

Pomysł na założenie HELL’S CORONATION kiełkował, kiedy jeszcze udzielałem się w DEADTHORN. Niestety, ciągłe zawirowania personalne, emocjonalne w tym zespole zaprowadziły mnie pod ścianę. Wypaliłem się i żeby to odchorować i wyrzucić nagromadzone robactwo powstał HELL’S CORONATION. Doskonale wiedziałem, co chcę grać, jakimi dźwiękami żonglować, w jakiej stylistyce się obracać. By to wszystko układało się po mojej myśli, postanowiłem ograniczyć do minimum udział osób trzecich. Dlatego współtworzy ze mną tylko Coffincrusher, duet pozwala grać próby i o to chodziło. Szybko wyszło, że ten hord jest dla mnie priorytetem, więc odszedłem z DEADTHORN zamykając ten etap muzyczny. Nie było w tych działaniach żadnych większych kalkulacji ani oglądania się na innych. Chciałem jedynie realizować swoją wizję metalu na moich zasadach.

  • Pytanie, które najbardziej mnie nurtuje. Gracie koncertowo wraz z Lordem.K, więc dlaczego jeszcze nie wyszedł wspólny materiał ?

Kiedyś rzuciłem Kaosowi propozycję splitu, ale temat jakoś się ulotnił i żaden z nas drugi raz do tego nie podszedł. A jeśli miałeś na myśli wspólny materiał, czyli my nagrywający dla NEKKROFUKK, to Kaos jest samowystarczalny i nigdy nie dążył do tego, by nas w tworzenie muzyki angażować. Wyjątkiem jest udział Diabolizera na ostatniej płycie NEKKROFUKK. Czy to będzie kontynuowane na następnych wydawnictwach w tym składzie, tego nie wiem. My z Coffincrusherem natomiast wiedzieliśmy od początku, że jesteśmy tylko muzykami koncertowymi. Przy okazji dodam, że już nie jestem częścią NEKKROFUKK, postanowiłem zrezygnować z grania koncertów definitywnie. Skończyła się magia, nie czuję już stosownych wibracji, żeby występować na żywo. Jest za to potrzeba zejścia do jeszcze głębszej piwnicy.

  • Może mniej muzycznie. Co sądzicie o całej sytuacji związanej z wirusem? Podchodzicie do tego poważnie czy raczej z dystansem ?

Myślę, że w obecnej sytuacji powinniśmy zachować zdrowy rozsądek, nie dać się ogłupić mediom i politykom, którzy nieustannie tym wirusem straszą. Wirusy były, są i będą. Trzeba nauczyć się z tym żyć i normalnie funkcjonować. Zamykanie gospodarki, wszelkie ograniczenia z tym związane przynoszą dużo większe straty niż sam wirus. Jest mnóstwo teorii spiskowych z nim związanych, ale nie można dać się zwariować. Komuś ewidentnie zależy na odmóżdżeniu społeczeństwa a prawda jest taka, że ludzie zawsze umierali i będą umierać. Prawda zawsze leży pośrodku, może dlatego wszystkim zawadza jak to prawił Arystoteles.

  • Tysiące zarażonych i zgonów wpływają pozytywnie na waszą twórczość, czy raczej nie wychylacie się w aktualnej sytuacji i muzyka odłożona jest na drugi plan ?

Nas niestety dotknął lockdown, gdyż salę prób mamy w szkole. Dopiero teraz dostaliśmy zielone światło i rozpoczęliśmy próby. Na tyle dobrze się złożyło, że materiał na split ukończyliśmy pod koniec lutego i ten paraliż związany z wirusem nie przeszkodził, żeby to plugastwo zaczęło się wykluwać, przybierając fizyczną formę. Na wypadek gdyby znowu mieli zamknąć szkoły, mamy już alternatywę, także knujemy komfortowo, nowe utwory się tworzą.


  • Wiemy, że niebawem ma się ukazać split wraz z zespołem Cult Ov Black Blood, zdradzicie coś więcej o tym wydawnictwie ?

Ten split to inicjatywa diabłów z CULT OV BLACK BLOOD. Będzie on dostępny wyłącznie na kasecie w limicie 100 sztuk. Jest to decyzja pomysłodawców splitu i my to szanujemy, nie chcą żadnego innego nośnika, więc luz. Split wyjdzie dzięki Okaleczenie i Total War. W związku z zaistniałą sytuacją, powstał pomysł, żeby naszą część splitu wydać na CD, jako osobną epkę, która powinna ukazać się pod koniec roku. Tu wydawcą będzie kooperacja Black Death Productions i Under The Sign Of Garazel.

  • Wspomniałem kilka pytań wcześniej o koncertach.. chyba nie było jeszcze debiutu Hall's Coronation na scenie ? Czy kiedykolwiek to nastąpi ?

Nie nastąpi, takie założenie przyświecało HELL’S CORONATION od samego początku. Ten rodzaj ekshibicjonizmu duchowego nie jest mi do niczego potrzebny, szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie tandeta goni bylejakość mentalną. Kilka osób próbowało nas namówić, nikomu się nie udało i nie uda...

  • Wspomnijmy jeszcze  raz pełniaka. Porównując do poprzednich materiałów delikatnie zmieniliście brzmienie na nim, powiedziałbym, że jest mniej Nekkrofukkowa. Taki był nadgórny założony cel ?

Chcieliśmy, żeby pełniak miał większego kopa, był bardziej przestrzenny zważywszy na transowy charakter utworów, ale zachował piwniczny sznyt. Studio w którym nagrywamy ciągle się rozwija i daje nowe możliwości. Pomimo tych zabiegów nie uświadczysz u nas żadnej zbędnej polerki, lukrowanej produkcji dla pizd. Doskonale wiemy, jaki efekt chcemy uzyskać nagrywając kolejny akt, przede wszystkim ma trącić brudem, zgnilizną i trupim odorem.

  • Śledzicie polską scenę? Coś szczególnie przykuło waszą uwagę w tym roku ? A może bardziej kreatywniejsza jest scena zagraniczna?

Polska scena jest bardzo mocna, wychodzi mnóstwo zajebistej muzyki. Nie będę wymieniał tu wszystkiego co mnie w jakiś sposób urzekło, ale wspomnę tu o Morbid Winds, Old Leshy, Martwa Aura, czy Wartodd, który teleportował mnie bez ostrzeżenia do początków sceny lat 90-tych. Z zagranicznych strzałów to rozjebała mnie nowa Armagedda, mistrzostwo w każdej nucie, w każdym dźwięku.

  • Za każdym razem gdy słucham wstępniaka "Levitating in Tarry Fog" z debiutu, zastanawiam się skąd do cholery wzięły się tam dzwonki reniferów ? Skąd ten pomysł, kryje się coś szczególnego za tym ?

Haha, no zrobiłeś mi dzień tym porównaniem. Muszę Cię rozczarować, nie są to dzwonki reniferów, a że tak Ci się kojarzą to nic na to nie poradzę. Użyłem do intra dzwonków liturgicznych i taką rolę pełnią.


  • Ostatnie pytanie, z kim byście z obecnej sceny nie podjęli współpracy ?


Z każdym, kto próbuje żerować na zespołach, ruchając ich bezpardonowo w krzywych, pejsatych akcjach!


  • Dzięki wielkie za przyjęcie zaproszenia! Ostatnie słowa należą do was.


Również dzięki za wywiad. Underground never die!!!


Hell's Coronation na Facebooku.

Materiały Hell's Coronation do kupna między innymi w sklepach: Godz Ov War, Under The Sign Of Garazel Productions, Black Death Production.

poniedziałek, 8 czerwca 2020

Pytania i odpowiedzi - Robert "Rob Darken" Fudali (Graveland, Lord Wind)



Dzisiaj mam zaszczyt gościć Roberta Fudali, znanego także jako Rob Darken albo Lord Wind. Grafik, wokalista, kompozytor, autor tekstów, multiinstrumentalista, założyciel grupy Graveland, jednego z pierwszych zespołów black metalowych na polskiej scenie muzycznej, oraz były członek Zrzeszenia Rodzimej Wiary „Ślężanie”.
 Zapraszam do lektury!


1) Twój ulubiony kolor, potrawa i alkohol to….
Czarno to widzę, któryś z odcieni szarości... tak bym powiedział w latach 90. Ale dzisiaj powiem, że też czarny, bo przeważnie w takie kolory się ubieram, zostało z starych czasów. Alkohol to Jack Daniels, a potrawa: placki ziemniaczane własnej produkcji

2) Jakie miejsce na świecie chciałbyś odwiedzić?
Pewnie Japonię i wulkan Fuji, a to musiałaby być wyprawa na długo. Japonia zawsze mi imponowała, samuraje, szintoizm, horrory, Japońska wojna na Pacyfiku. Filmy Kurosawy...

3) Gdybyś miał do wyboru zamieszkać na bezludnej wyspie lub w zatłoczonym mieście, wybrałbyś…
Oczywiście, że wyspa!

4) Gdybyś nie został muzykiem, to zająłbyś się….
Nauczyłbym się robić biżuterię wikińską ze srebra, i pewnie sprzedawałbym to na festiwalach wikingów. W ornamentach wikingów ozdabiających biżuterię albo w jakichś drewnianych budowlach jest zawarty duch ich wierzeń, zapisany jak kod, który oddziałuje na podświadomość.

5) Która negatywna cecha u człowieka jest najbardziej parszywa?
Chciwość, popycha ludzi zawsze do destrukcji i przemocy, w dodatku fatalnie wpływa na naturę, wyniszczając ją. Chciwość zaprowadzi ten świat w Ragnarok.

6) Jaka była Twoja pierwsza kaseta lub płyta CD, którą kupiłeś za własne pieniądze?
Pamiętam dobrze, że to był Destruction – Release from Agony (TAKT albo Baron, lub coś podobnego), kupiłem ją na giełdzie audio i elektroniki. To były czasy, kiedy we Wrocławiu nie było jeszcze sklepików, gdzie takie taśmy można było kupić. Specjalnie chodziłem na tę giełdę, bo tam jeden gość miał zawsze jakieś taśmy z metalem.

7) Wymień 3 najbardziej wpływowe płyty na rozwój metalowej muzyki.
Bathory – Hammerheart, Bathory – Under the Sign of Black Mark, Venom – Black Metal.


8) Sport oglądasz w TV czy uprawiasz, jaki?
Oglądam skoki narciarskie, piłkę nożną jak są mistrzostwa świata, kiedyś chodziłem na treningi drużyny rycerskiej, do której należałem, brałem udział w bitwach na Wolinie, Cedyni i Biskupinie. A teraz to głównie od czasu do czasu jeżdżę na rowerze i chodzę po górach.

9) Sytuacja podczas trasy koncertowej, którą najczęściej wspominasz, to…
Występ na Ragnarok Festiwal (2016) we Francji, występowaliśmy tam dla około 10 tysięcy ludzi, którzy nas wcale nie olali, tylko tłumnie przybyli pod scenę. Cała ta wyprawa była pełna przygód, po prostu przygoda życia. Zrobiłem na tym festiwalu bardzo ważną rzecz, wzniosłem wielki drewniany Thor's Hammer na chwałę pogańskich Bogów! Poświęciłem nim tysiące ludzi z nadzieją, że odrodzi się pogaństwo...

10) Co byś zrobił, gdybyś wygrał na loterii 5 milionów Euro?
Użyłbym pieniędzy do krzewienia pogaństwa w naszym kraju. Istnieje tutaj już dużo różnego rodzaju grup neopogańskich, które krzewią tradycje i wierzenia Słowian. Potrzebne są im świątynie i grody, potrzebują po prostu wsparcia, bo państwo to ma ich w d..., a taka kultura wciąż jest w naszym kraju niedoceniana. Spycha się tych ludzi na margines , a przecież na licznych festiwalach rekonstrukcji historycznej widać plony ich działalności. Dawne wierzenia Słowian wypełniają festiwale nie tylko muzyką i rękodziełem, ale i także duchem!

Jedno z najpopularniejszych zdjęć przedstawiające Roberta. Najprawdopodobniej wykonane podczas sesji zdjęciowej do promocji krążka Thousand Swords.

11) Co chciałbyś jeszcze osiągnąć w muzyce?
Nauczyć się normalnie śpiewać! Całkiem możliwe, że się to uda, bo moja żona jest specjalistką w tej dziedzinie. Tylko się uporam z nowym albumem Graveland, zaczniemy lekcje śpiewu.
Potrzebuję tego do drugiego projektu muzycznego Lord Wind, gdzie gramy folki inspirowane muzyką dawaną. Zupełnie inna bajka.

12) Płyta, której nigdy byś nie wrzucił do odtwarzacza CD?
Badziew z gatunku metalu? Na pewno się u mnie w odtwarzaczu nie znajdzie Napalm Death, ale to głównie za ich poglądy i wspieranie antify. To jest to, przed czym zawsze ostrzegał Euronymous, nie wpuszczać do metalu hard core’owców!

13) Kim chciałeś zostać, będąc dzieckiem?
Marynarzem! Ale wiesz, ja już w podstawówce czytałem takie książki jak „Druga Wojna Światowa na Morzu”. Kiedyś jakiś nauczyciel pytał, co czytamy i kazał wymienić jakiś ulubiony tytuł, kiedy powiedziałem, że właśnie „Drugą Wojnę...”, to oskarżył mnie, że kłamię; tacy byli ci komunistyczni nauczyciele.

14) Co miałeś (nie)przyjemność zjeść, kiedy nie mogłeś odmówić?
Słowackie haluszki w Bańskiej Bystrzycy, po koncercie organizator chciał nas dobrze ugościć i cały czas opowiadał, jakie to są dobre słowackie potrawy, zachwalał te haluszki. Kiedy przyszyło do ucztowania, ja zamiast wziąć tradycyjnie schaba z ziemniakami, skusiłem się na te haluszki! Były to chyba jakieś sery z mleka owczego ze skwarkami. Mdliło i brało na rzyganie, ale połowę zjadłem. Nauczka została na całe życie. Nie eksperymentować z żarciem na wyjazdach.

15) Najdziwniejszy prezent, który otrzymałeś od fana to…
Pamiętam dobrze przesyłkę z Meksyku, którą dostaliśmy w 90. latach. W liście był kawałek czegoś suszonego, rozpadało się i pyliło, wyglądało jak kawałek kory z drzewa. Ja wtedy nie umiałem dobrze czytać po angielsku, nie zrozumiałem co to jest. Karcharoth, który wtedy ze mną grał w Graveland, był przy tym jak odebrałem list z skrzynki.  Przyglądał się temu czemuś i zaczął snuć fantazje, że to może kaktus pejot. Chyba Meksyk wtedy kojarzył mu się głównie z satanizmem i narkotykami. No i zjadł kawałek tego. Pod wieczór poszliśmy do Capricornusa (dawny perkusista Graveland). Wzięliśmy list, aby nam przeczytał, no i ten się doczytał co to było... kawałek ludzkiej czaszki…

16) Wymień najsłabszą płytę swojego ulubionego zespołu.
Bathory - Octagon

17) Co Cię najbardziej denerwuje na świecie?
Politycy.

18) Utwory/Płyty/Zespoły, których fenomenu nigdy nie zrozumiesz mimo legendarnego statusu, to…
Ogólnie nie przepadam za gęsiami, które śpiewają metal, chociaż fenomen ich popularności stoi na wiadomych filarach, to jednak czasami dziwi mnie naiwność ludzi, którzy znacznie przeceniają taką twórczość. Niektóre z nich są po prostu kopią Dody, tylko że w metalowym wydaniu.
Wtedy z nostalgią wspominam takie prawdziwe perełki jak Laura „Lori” Bravo z Nuclear Death. To był duch metalu! Gniew upiornych Bogów bólu i zniszczenia! Dzisiaj kobiety już tak nie grają i nie śpiewają.

19) Jaki jest najlepszy serial, który oglądałeś?
Powiem tak: kiedyś, kiedy byliśmy młodzi, moja generacja wychowywała się na Robinie z Sherwood. Nawet dzisiaj z chęcią mogę obejrzeć!
A współczesny serial? Wiadomo - Game of Thrones!

20) Najgłupsza rzecz, jaką zrobiłeś w życiu?
Głosowałem w wyborach prezydenckich na Kwaśniewskiego, głównie dlatego, że uchodził za przeciwnika kościoła. A było jak zawsze, SLD podpisało konkordat z kościołem, podzielili się schedą po upadku komunizmu... Cóż, polityka... Każdy polityk to kłamca...



 
I tym pytaniem kończymy ten wystrzałowy wyskok, nieco w innej postaci niż zawsze. 

Z tego miejsca chciałbym bardzo podziękować Robertowi i życzyć dalszych sukcesów muzycznych! Miejmy nadzieje, że w niedalekiej przyszłości uda się stworzyć prawdziwy i porządny wywiad.


Zdjęcia: Facebook Robert Fundali.
Korekta wstępna tekstu: Joanna.

niedziela, 26 stycznia 2020

Wywiad: Shadow (Black Altar, Kriegsgott, RAUS!, Odium Records)

Kolejnym moim gościem jest Dariusz Sieradzki w kręgu metalowców znany pod pseudonimem Shadow. Założyciel black metalowej hordy Black Altar, czy pomniejszych projektów Kriegsgott i RAUS! Ale to nie wszytko! Odnajduje jeszcze czas na prowadzenie wytwórni Odium Records i  wypuszczanie coraz to kolejnych plugactw w nasze dłonie. Zapraszam do lektury!

  • Czołem! Od dawna mieszkasz w Anglii? O wiele łatwiej tam żyć niż w naszej zacofanej katolickiej Polsce? Zamierzasz kiedyś wrócić do ojczyzny czy raczej odcinasz od niej kupony?
Witam. Mieszkam od ponad 5 lat w Londynie. Żyje się rzeczywiście dużo łatwiej. Nie to, żebym narzekał jak mi się żyło w Polsce, bo tez całkiem dobrze. Mam tam swoje mieszkanie, miałem duże biuro nieruchomości, pracowałem ile chciałem, ale czułem, ze to co mogłem już tam osiągnąłem i ze przestałem się rozwijać. Dlatego postawiłem wszystko na jedna kartę i wyjechałem. Okazało się to bardzo trafna decyzja i tu w parę lat osiągnąłem więcej niż przez pól życia w Polsce. Wrócę raczej dopiero na emeryturę.
  • Jak wygląda tam scena black metalowa ? Słuchają tam metalu czy to raczej garstka ludzi?
Fanów black metalu jest tam bardzo dużo, ale są to ludzie z całego świata, również bardzo liczna grupa Polaków. Typowi angielscy fani black metalu są znacznie bardziej otwarci na bardziej miękkie granie niż np. Polacy. Jest dosyć dużo angielskich zespołów, które prezentują wysoki poziom muzyczny, ale jak dla mnie nie ma tam żadnego bardzo ekstremalnego w stylu naszych Infernal War, czy choćby Black Altar. Nawet jak jest jakiś fragment z konkretnym pierdolnięciem lub klimatem, to po chwili pojawia się 3 minutowe, romantyczne pit pitu, które ciągnie się jak flaki z olejem. Jestem chyba za nerwowy na takie rzeczy.
  • Kiedy w końcu usłyszymy nowy materiał pod szyldem Black Altar ?
Nowy materiał jest już nagrany. Nie jest co prawda długi, bo to tylko 2 utwory nagrane na split z norweskim Kirkebrann, ale zawsze coś. Wydany powinien być przed wakacjami.
  • Wiemy, że na nowy pełnoprawny album niestety będziemy musieli jeszcze odczekać swoje. Jakie są ku temu powody? O wiele łatwiej jest wydać split niż pełny materiał?
Na to wygląda. Na pewno dużo łatwiej jest wydać 2, 3 utworowy split niż cały album. Różne powody się na to złożyły, brak czasu, brak odpowiedniego składu, który by mi pomógł w komponowaniu, interesujące propozycje na splity itp. Teraz znowu będę wydawał wspomniany wyżej split z Kirkebrann, a później kolejny z norweskim Vulture Lord. Teraz jednak sprawy powinny trochę przyśpieszyć, są już 2 utwory na płytę i w przyszłym roku myślę, ze prawie cala płyta może być skomponowana. Ponadto jakoś mam zakodowane, ze 3 płyta, to powinien być absolutnym opus magnum zespołu, każdy dźwięk powinien być maksymalnie przemyślany, na najwyższym poziomie i chyba podświadomie odsuwałem od siebie proces komponowania utworów na 3 album. Jednak nadszedł już najwyższy czas po ponad 10 latach, żeby się za to w końcu wziąć. 

  • Wydawanie w dzisiejszych czasach materiały takie jak split ma jeszcze jakikolwiek sens?
Ma taki sam sens jaki miało 10, czy 20 lat temu. Ja jestem wielkim fanem splitów. Robię je z zespołami, które znam i szanuje. Jest to również dobra okazja żeby trochę poeksperymentować, żeby nagrać coś co jest trochę odmienne od tego co się robi na co dzień, a oprócz tego wzbogaca dyskografie, która u mnie wygląda dosyć ubogo.
  • Trzymając się tematu splitów. W 2012 roku ukazał się „Emissaries of the Darkened Call - Three Nails in the Coffin of Humanity” z Thornspawn'em i greckim gigantem Varathron. Jak wspominasz waszą współprace? Utrzymujecie kontakt?
Tak, jak najbardziej utrzymujemy kontakt. Nawet się widziałem ze Stefanem z Varathron miesiąc temu, a z ludźmi z Thornspawn tez jestem w kontakcie. Będę tez wydawał nowy album kultowego norweskiego Vulture Lord w którego składzie jest lider Thornspawn oraz jego żona, a oprócz nich muzycy Carpathian Forest, Urgehal. Beastcraft i Endezzma. Współprace wspominam dobrze, ale wydanie tego splitu strasznie się przeciągało, chyba z 5 lat. Na szczęście efekt końcowy jest bardziej niż zadowalający i jest to wciąż bardzo mocne wydawnictwo.
  • Planujesz rozpocząć koncertowanie, zdradzisz coś więcej ? Gdzie odbędą się pierwsze występy? Masz już zebrany cały zespół?
Tak, w końcu po 24 latach biorę się za to na poważnie. Mam już skład, zaczynamy ćwiczyć, na razie każdy w domu, a po nowym roku zaczniemy grac w sali prób. Organizator dużego festiwalu Darkness Guides Us w Glasgow namówił mnie na występ i tam, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, odbędzie się w listopadzie jeden z pierwszych koncertów Black Altar. Propozycji grania jest dużo, także jak już ruszymy, to będzie konkret.
  • Co się dzieje z pobocznymi projektami Kriegsgott i Raus! Wciąż są aktywne?
Nie, można powiedzieć, ze są martwe. Jeśli chodzi o Kriegsgott, to ukaże się jeszcze 7” epka nagrana wiele lat temu z 2 chyba najlepszymi utworami tego projektu oraz później kompilacja wszystkich utworów Kriegsgott na jednej płycie. Natomiast na RAUS! obydwaj nie mamy czasu. Ja skupiam się na Black Altar i wielu sprawach prywatnych, a Aro na Perunwit, Lord Wind i Graveland, wiec nie sadze żeby cokolwiek się jeszcze ukazało pod tym szyldem.
  • Jak na polskiego fana przystało, muszę zapytać, czy usłyszymy jeszcze coś z polskimi tekstami ? Wciąż wracam do utworu „Widmo Śmierci” na krążku „Death Fanaticism” genialny numer.
Dziękuje. Tak, planuje co najmniej 1 utwór po polsku na pełną płytę i pewnie przy każdym dużym wydawnictwie będzie się pojawiało coś po polsku. 

  • Jak się trzyma Odium Records? Prowadzenie wytwórni to coś w rodzaju pracy, da się z tego wyżyć czy raczej czyste hobby?
Teoretycznie można wyżyć, ale niekoniecznie w Londynie, gdzie za sam wynajem domu płace ok 10 tys zł. Po wydaniu Mephorash, który okazał się absolutnym przebojem w historii Odium, postanowiłem się skupić tylko na Black Altar i okazjonalnie wydać coś ciekawego. Wyjątek zrobiłem dla Graveland i norweskiego Vulture Lord o którym wcześniej wspomniałem. W Polsce kiedyś się i całą rodzinę utrzymywałem z wytworni, ale wspomagałem się produkcja bootlegów 😉
  • Co sądzisz o aktualnej scenie muzycznej w Polsce? Gdy Nergal bardziej szokuje swoimi wpisami na instagramie niż muzycznie, dwóch Batushek czy Gruzji, która zaczepia inne zespoły i wyśmiewa ich za tradycyjność gatunku.
Hmm, ciężkie pytanie. Na pewno dzieje się dużo ciekawego, kiedyś w Polsce grało się tylko bardzo ekstremalnie, a teraz jest sporo różnych eksperymentów, post black metalu itp. Osobiście nie jestem fanem tego nurtu, Gruzja, czy Truchło Strzygi dosyć ciekawa muzycznie, ale teksty beznadziejne albo jestem za głupi, żeby je zrozumieć. Z nowszych, bardziej eksperymentalnych rzeczy bardzo mi się spodobała Martwa Aura na splicie z Odour of Death. Generalnie na polskiej scenie dzieje się dużo i każdy znajdzie tu coś dla siebie. 

  • Będzie reedycja pierwszego dema "Na uroczysku..." ? Aktualnie jest praktycznie nie do zdobycia, a jeśli to za monstrualne ceny.
Nie będzie. To był zupełnie inny zespół, grający inna muzykę. Nie miałem wtedy pojęcia o komponowaniu, czy pracy studyjnej, kształtowałem dopiero swój styl, dlatego jest tam dużo zmian tempa, muzyka jest bardziej dark metalowa niż black, dlatego nie ma sensu go wznawiać. Ja lubię to demo ze względów sentymentalnych, ale nie rozumiem dlaczego inni je lubią hehe.
  • Dotrwałeś do końca! Dzięki za cierpliwość, przyjęcie zaproszenia i powodzenia. Ostatnie słowo należy do Ciebie, chciałbyś coś dodać ?
Dzięki za krotka pogawędkę. Czekajcie na split z Kirkebrann. Hail!

czwartek, 21 listopada 2019

Wywiad: Seth - "Łatwiej dziś napisać komentarz w sieci niż zrozumieć prostą metaforę"

Od pierwszego wywiadu minęło dość sporo czasu, mimo to udało się.
Tym razem rozmowa przeprowadzona ze starym wyjadaczem polskiej sceny black metalowej.
Seth wieloletni gitarzysta zespołu Moontower, również od kilku lat założyciel zespołu Sznur, który nie tak dawno wydał drugi krążek "Zabić się będąc martwym"

  • Już niebawem minie 25 lat działalności Moontower. Szykujecie coś specjalnego z Robertem z tej okazji dla słuchaczy?

Moja rola w Moontower obecnie to współtworzenie muzyki i jej produkcja. Osobą decyzyjną jest Belial. Z tego co wiem to nic specjalnego się nie kroi... 25 lat to kawał czasu swoją drogą...

  • Przez tak długi okres działalności wypuściliście w świat 24 wydawnictwa w tym 6 pełnych materiałów. Zaspokoiliście duszę artysty czy wręcz przeciwnie wciąż rośnie apetyt na kolejne numery? 
 
Właśnie ukazała się nowa płyta po mojej kilkuletniej nieobecności. Szykuje się też epka. Ale co do przyszłości to nie do mnie pytanie.


  • Kilkuletnia nieobecność ? Szczerze przyznam ominęła mnie ta informacja. Przerwa była spowodowana czymś szczególnym ?
 
Proza życia. Około 2010 na kilka lat odstawiłem gitarę. Kilka wydawnictw Moontower nie było moim udziałem ale to dobre materiały. Wróciłem i nagraliśmy nową płytę. Nie wiem co będzie dalej bo plan był taki, że to pożegnalny materiał. Tak czy inaczej skupiam się teraz na Sznurze.



  • Swojego czasu nagraliście ze sporą ilością kapel między innymi Taran, Arkana czy Ohtar. Aktualnie chcieli byście jeszcze z kimś nagrac z nowej sceny Black metalowej ? 
 
Splity które wymieniłeś były moim zdaniem bardzo dobre i ważne dla zespołu. Moontower to stara szkoła. Nie sądzę by pod tym szyldem powstał split z kimś z nowej sceny. To nie miałoby sensu.


  • Przejdźmy do twojego bękarta. Sznur jest ciężkim materiałem a zarazem melancholijnym. Mam wrażenie, że zwykłego słuchacza potrafił by wprowadzić w stan głębokiego przygnębienia, a nawet podsunąć myśli samobójcze! Taki właśnie był efekt zamierzony, a może jest inna geneza powstania?
Sznur jest w tej chwili dla mnie priorytetem. Źródłem są faktycznie negatywne emocje... myśli samobójcze u zwykłego słuchacza mile widziane.


  • Drugi krążek nagrałeś w duecie z Zer0. Na stałe zawitał w zespole? No i dlaczego zastąpił Cię za mikrofonem? 
 
Wygląda, że na stałe. Dużo wniósł do zespołu i nie chodzi tylko o wokal i teksty ale o całą obecną warstwę wizualną. Był brakującym elementem. Nie byłem do końca zadowolony ze swoich wokali na debiucie.


  • Nic nie można znaleźć na temat ZerO, czyżby debiut na "Zabić się będąc martwym"? 
 
To stary wyjadacz. Przewinął się przez parę wałbrzyskich składów. Poza tym spełnia się też w innych dziedzinach artystycznych.



  • W innych dziedzinach artystycznych? Możesz coś więcej ujawnić ?

Tworzy obrazy, grafiki, pisze teksty, opowiadania. Stworzył całą grafikę i teksty do nowej płyty. Pan artysta...


  • Jaki sęk tkwi w tytule krążka "Zabić się będąc martwym"? Dość zabawnie ludzie reagowali na nią.
 
Nie widzę tu żadnego sęka. Zabawnie reagowali może właśnie ludzie martwi. Łatwiej dziś napisać komentarz w sieci niż zrozumieć prostą metaforę. Bycie martwym nie musi oznaczać bycia trupem.


  • Skoro jesteśmy przy tytułach, dość ciekawie wypadają na tle debiutu. Chyba przyznasz, że "Likwidator rodziny" bądź "Zdychają chuju" brzmią dość specyficznie. Skąd owy pomysł na nie ?
 
To właśnie robota ZerO. Teksty są oryginalne i jedyne w swoim rodzaju. Opisują rzeczywistość w jej bardzo plugawym ujęciu. To jest kurwa Wałbrzych i jego zatęchłe, oszczane kamienice, w których wszyscy się pierdolą i umierają.


  • Śledzisz aktualnie polską scenę metalową? Jakaś płyta szczególnie zapadła Ci w pamięć? 
 
Słucham różnych rzeczy ale chętnie śledzę naszą scenę. Mógłbym tu wymienić wiele oczywistych, dobrych płyt bo jest tego sporo ale nie widzę sensu powtarzać oczywistych tytułów. Rozjebała mnie Gruzja. Dobrze zapowiada się, jak zawsze, nowa Arkona. Z Wałbrzycha polecam Wolfenburg.


  • Żyjemy aktualnie w czasach socialmediów. Młodzi artyści masowo nagrywają po czym rzucają kawałki do internetu.. Jak to wyglądało kiedy zaczynałeś przygodę z muzyką? 
 
Nie mam nic przeciw socialmediom. To tylko narzędzia. Ja jestem aktywny od połowy lat 90 i wtedy wyglądało to inaczej. Papierowe ziny, listy, wymiany płyt, kaset. Teraz jest fb, streamingi i poczta elektroniczna. Ale wciąż są ludzie którzy cenią fizyczne wydania w formie CD, kaset czy winyli. Sporo czasu spędzam ostatnio na poczcie...


  • W czasach cukierkowego black metalu,Batushek i Nergalów jest jeszcze miejsce na surowy Black metal prosto z podziemi ? 
 
Jest i zawsze będzie. Kwestia jakości i tego co będzie miał do powiedzenia. Wpierdalanie własnego ogona zaczyna być zwyczajnie nudne.


  • Ostatecznie jesteś zadowolony z materiału "Zabić się będąc martwym" ? A może już wpłynęły pierwsze opinie o nim?

Tak, jestem zadowolony. To najlepszy materiał jaki udało mi się do tej pory stworzyć. Pojawiają się pierwsze recenzje, więcej niż dobre ale to dość kontrowersyjna płyta więc pewnie będzie też krytyka.


  • Jak wyglądają kwestie koncertowania Sznura ? Bedzie możliwość zobaczenia was na scenie?
 
Liczę, że tak. Od niedawna gramy regularnie próby z "żywym" pałkerem. Przed nami sporo pracy ale wygląda to obiecująco. Zobaczymy co się stanie.


  • Ostatnie słowa należą do Ciebie, chciałbyś coś dodać?
 
Sznur dla każdego.